Androbit | Na czym polega muzeum interaktywne?
22001
post-template-default,single,single-post,postid-22001,single-format-standard,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,select-child-theme-ver-1.0.0,select-theme-ver-1.7,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

Na czym polega muzeum interaktywne?

Muzeum jest instytucją, w której gromadzi się obiekty posiadające jakąś wartość – historyczną, kulturową lub naukową. Muzeum interaktywne, jak łatwo się domyślić, jest instytucją, która tradycyjnie rozumiane eksponaty umieszcza w towarzystwie multimediów lub dodatkowych atrakcji, mających na celu przybliżenie widzowi oglądanej ekspozycji.

Główna trudność z klarownym określeniem czym tak naprawdę jest muzeum interaktywne polega na ogromnej liczbie możliwości powstałych dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii w tradycyjnych placówkach muzealnych. Zazwyczaj są to nagrania audio lub filmy przybliżające daną ekspozycję widzom, przy czym mogą one dotyczyć zarówno pokazywanych przedmiotów, jak i wydarzeń z nimi związanych czy twórców. Jest to jednak bardzo niewielki wycinek tego, czym w rzeczywistości powinno być muzeum interaktywne.

Wyobraźmy sobie hipotetyczne muzeum poświęcone twórczości jakiegoś malarza. Podczas tradycyjnie zrealizowanej wystawy poświęconej twórczości artysty po prostu spacerujemy po kolejnych salach, oglądając obrazy i czytając umieszczone pod nimi informacje. W bardziej nowoczesnym ujęciu w każdej sali możemy nałożyć słuchawki i wysłuchać nagrania przybliżającego życie i twórczość danego artysty, ewentualnie obejrzeć poświęcony mu krótki film. W muzeum interaktywnym nie tylko obejrzymy wystawę, pooglądamy film czy wysłuchamy nagrania, ale także spróbujemy swoich sił w malowaniu obrazu, a na nasz telefon komórkowy otrzymamy darmową aplikację przybliżającą nam twórczość danego malarza. W muzeach techniki lub nauki interakcja pomiędzy widzem a eksponatami jest jeszcze głębsza. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pod okiem specjalisty wykonać jakieś doświadczenie fizyczne czy chemiczne lub samemu stać się obiektem takiego doświadczenia.

Warto pamiętać, że nie każde muzeum, w którym można usłyszeć krótki wykład, a przy wejściu obejrzeć film, od razu może być traktowane jako interaktywne. Jest to w gruncie rzeczy zbyt uproszczone myślenie, niestety – popularne w Polsce. Z niewiadomych przyczyn lokalne władze bardzo często stawiają sobie za punkt honoru uczynienie z niewielkich, urokliwych muzeów tzw. placówek interaktywnych. W praktyce wygląda to tak, że interaktywność kończy się na dwóch nagraniach audio i jednym krótkim filmie, wyświetlanym w niskiej jakości, do tego na wadliwym sprzęcie. Jest to zupełnie niepotrzebne, ponieważ całkowicie odciąga uwagę od tego, co jest najważniejsze, czyli od eksponatów. Poza tym znika ten charakterystyczny, lekko anachroniczny klimat, jaki można spotkać w dzisiejszych czasach tylko w starszych, niewielkich muzeach lub bibliotekach, który sam w sobie również jest bardzo ciekawy.

Dlatego decydując się na zmianę profilu muzeum z tradycyjnego na interaktywne należy pamiętać nie tylko o udostępnieniu podstawowych multimediów, ale przede wszystkim sprawić, żeby całość sprawiała wrażenie spójnej i przemyślanej koncepcji.